Posted by
M B on lis 9th, 2008 in
komórka |
2 comments
Jakiś czas temu, powiedzmy, w październiku, uświadomiłam sobie, że wygasa mi umowa z Plusem. „Kurczę, znów będę musiała się z nimi użerać” – pomyślałam. Ale jak mus to mus. Wybrałam się więc do najbliższego sklepu, gdzie oczywiście, jak zwykle, musiałam czekać. Gdy stałam się już takim szczęśliwcem, że udało mi się usiąć na wprost niezupełnie reprezentatywnego pana,...