Jeszcze raz (2008)

[singlepic=168,320,240,,left]

Od razu ostrzegam przed tym polskim filmem. Tytył chyba dlatego brzmi tak, żeby „Nigdy więcej nie oglądać JESZCZE RAZ tego filmu”.
To głupia ‘niby komedia romantyczna’, a naprawdę żałosny dramat, oparty na gagach i aktorach z Nigdy w życiu. I tu jest ta paranoja. Przepraszam najmocniej, ale kolejny raz ten sam duet – Danuta Stenka i Jan Frycz. To się robi lustrzanym odbiciem wcześniejszej produkcji. Nawet ta sama muzyka! Szanujmy się. Przecież widz chciał obejrzeć inny film, a nie kopię poprzedniego hitu.
Ponadto, zauważamy w nim całą galę polskich gwiazd serialowych – Cypriański, Krawczyk, Karolak, Obuchowicz…. Nie mam nic przeciwko, ale czy polska scena aktorów jest aż tak mała?
Dodatkowo – nużąca fabuła. Prowadzone są jednocześnie dwa równoległe wątki. Historia matki i córki. I te wspaniałe zbiegi okoliczności, jak na przykład to – że obie tej samej nocy kochają się z mężczyznami. Nie wiem co to miało na celu, może próbę połączenia tych dwóch wątków.
A zakończenie? Uhh! Iście rodem z brazylijskiej telenoweli!

Szukam szukam i myślę. Znalazłam! Jedną pozytywną uwagę na temat tego filmu. Otóż był ‘ładny’. Pod względem atrakcyjności górskich i morskich krajobrazów.
I tutaj chyba muszę zakończyć. Zawsze staram się podobudować film muzyką. Ale tutaj, jak już wspomniałam, niestety jest ona albo zwykłą polską popową ‘muzą’ albo ścieżką z Nigdy w życiu.

produkcja: Polska
gatunek: Komedia rom.
data premiery: 2008-01-04 (Polska)
reżyseria Mariusz Malec scenariusz Erwin Wencel , Mariusz Malec zdjęcia Damian Pietrasik, muzyka Greenski , Maciej Zieliński
od lat: 12
czas trwania: 95
dyst.: Monolith Films

Nawiedzona narzeczona (Over her dead body) (2008)

[singlepic=165,320,240,,left] Już od samego początku film zaczął mi fabułą trochę przypominać Ps. I love you, czy Just Like Heaven. Jest sobie para. Kobieta i mężczyzna. Jedno z nich umiera. W Ps. I love you był to mężczyzna, natomiast w Nawiedzonej narzeczonej kobieta. Jest jeszcze jeden element znaczący. Umarły mężczyzna kocha swoją żonę na tyle mocno, że pragnie dla niej szczęścia, mimo iż wiąże się to z miłością w innym. Tytułowa bohaterka filmu Jeffa Lowella jest nieznośna. Próbuje zrobić wszystko, by tylko nie dopuścić do tego, by jej ukochany – Henry, zakochał się w innej. I tu właśnie zaczyna się przezabawny humor filmu. Kate jest tak zatwardziała i wyrachowana w swoich dążeniach, że wymyśla przezabawne gagi, aby tylko utrudnić życie nowej kobiecie Henry?ego.
Przefantastycznie śmieszne sceny towarzyszą nam od samego początku. Sam fakt śmierci Kate. Podczas przygotowywania się do swojego ślubu jest totalnie nadgorliwa. Do tego stopnia, że ginie ratując swoje kwiaty, poprzez zmiażdżenie jej przez anioła bez skrzydeł. Kobieta ta jest tak upierdliwa, że nawet w niebie nie słucha rad anioła, który wyjaśnia jej co jeszcze musi zrobić.
Jednocześnie jako aktorka – Eva Longoria Parker, znana przede wszystkim z Gotowych na wszystko, spisała się, jak zawsze, na medal. Jej pełna temperamentu osobowość sprawia, iż idealnie komponuje się ze swoją bohaterką. Świetnie sprzedaje swoje kwestie, doskonale bawi się rolą robiącego głupie dowcipy ducha, co okazuje się zbawienne dla całego przedsięwzięcia. Dobrze, że gra w tym filmie, ponieważ męska rola pierwszoplanowa – Paul Rudd jest trochę jednostajna i szara, już w filmie ?I could never be your Woman? zauważamy, że średnio nadaje się on do ról głównych. Za mało jest również, jak na komedię romantyczną, sympatycznych przebojów muzycznych, które umiliłyby seans. Przydałaby się odrobinę lepsza muzyka.
Jest jeszcze jeden element zbyt typowy, żeby spojrzeć na niego obiektywnie. Przyjaciel gej ? nie gej, który zakochany jest w Ashley (Nowej ukochanej Henry?ego) i od 5 lat udaje bratnią duszę. To już było trochę za dużo jak na tego typu film. Jedyną rekompensatą tego jest fakt iż rolę tę odgrywa Jason Biggs, świetny aktor znany z serii American Pie.
To idealna produkcja na dni, w których nic się nie chce. Mam nadzieję, że nie zostanę zaraz zarzucona obelgami przez wielkich fanów tego filmu, jednak taka jest prawda. Nie trzeba się przy nim namęczyć intelektualnie, a można się ?odmóżdżyć?. Oczywiście nie jest to w tym przypadku wada. Takie filmy też są potrzebne.

produkcja: USA
gatunek: Fantasy , Komedia rom.
data premiery: 2008-05-16 (Polska) , 2008-02-01 (Świat)
reżyseria Jeff Lowell, scenariusz Jeff Lowell, muzyka David Kitay
od lat: 12
czas trwania: 95
dyst.: Vision

The Hottie and the Nottie (2008)

[singlepic=164,320,240,,left]

Pierwsze co zrobiłam, to spojrzałam na średnią tego filmu na filmwebie. Niestety aż poraziło. 2,67/10. Świetnie, myślę. To będzie idealny film, żeby się jeszcze bardziej ogłupić. Po czym zaczęłam czytać komentarze do niego. I co się okazało? Że ludzie dawali mu ocenę 1 za sam fakt grania w nim Paris Hilton, nie oglądawszy filmu. Ekstra. Nie ma to jak oceniać książkę po okładce. Stwierdziłam zatem ? obejrzę, nie mam nic do stracenia, a w obecnej chwili i tak nie jestem w stanie oglądać niczego bardziej ambitnego.
I co się okazało? Że gdyby Paris Hilton w tym filmie nie grała, okazałby się on naprawdę godnym zainteresowania i polecenia. Jest to dla mnie w ogóle paradoksem ? tytułowa Hottie ? ma być piękną, idealną Cristabelle Abbott, a Nottie ? brzydkim paszczurem. A co zrobić, jeśli role zupełnie się odwrócą?
Film opowiada historię tych dwóch dziewcząt. Przyjaźnią się od dzieciństwa. Już wtedy Cristabelle obiecała June, że nie wyjdzie za mąż i nie będzie się umawiać z mężczyznami w ogóle, dopóki i jej nie znajdzie faceta. I tutaj pojawia się problem, ponieważ owa June wygląda przerażająco. Tak przerażająco, że wszyscy od niej uciekają. Do czasu. Dziewczyna ma szczęście i poznaje faceta, który pomaga przejść jej metamorfozę? i tak dalej i tak dalej… Od tego momentu właśnie tytułowa paskuda staje się x razy ładniejsza od piękności ? Paris.
Jest to typowa komedia romantyczna ze szczęśliwym zakończeniem, jakiego oczekujemy po takich filmach. Nie jest ambitna, ani nic nie wniesie do waszego życia po obejrzeniu jej. Ma natomiast morał! Tak jak nie powinno się oceniać filmu bez obejrzenia go, nie powinno się również oceniać kobiet ze względu na wygląd zewnętrzny. Czyż to nie głębokie? Nie chcę szczególnie polecać, żeby uciec przed krytyką. Zatem napiszę po prostu: Jeśli chcecie ? obejrzyjcie. Nic się wam nie stanie.

produkcja: USA
gatunek: Komedia rom.
data premiery: 2008-02-08 (Świat)
reżyseria Tom Putnam, scenariusz Heidi Ferrer, zdjęcia Alex Vendler,muzyka David E. Russo
od lat: 12
czas trwania: 90

2 dni w Paryżu (2 days in Paris) (2007)

[singlepic=163,320,240,,left]                 Oglądając zapowiedzi tego filmu spodziewać się można, że będzie to typowo babski film o kobietach dla kobiet. Jednak coś mi tutaj nie pasuje. Obejrzałam ten film zanim zobaczyłam zapowiedź w TV i wcześniej nie wpadłabym na to by określić go w ten sposób.
Co więcej, nie była to dla mnie typowa komedia, a dramat z zabawnymi elementami, czasem wręcz perwersyjnymi, jednak nie odjęło to pozytywów tej produkcji.
Film opowiada historię związku dwojga ludzi. Amerykanina – Jacka i francuski ? Marion. Wracając z Wenecji postanawiają ?zahaczyć? o dom rodzinny dziewczyny, gdzie wcześniej pozostawili swoje dziecko ? kota Jean Luc?a. Już na samym początku Marion jako narratorka, uświadamia nam, że sama dziwi się sobie, że wytrzymała z Jackiem 2 lata. Ponieważ mimo kilku dobrych chwil, więcej mieli tych złych. A jeszcze więcej tych po środku. Podróż życia nie pomogła w tych dylematach, ponieważ głównie polegała na kłótniach i nieporozumieniach. Paryż był dla nich miejscem, gdzie mieszkali wszyscy byli mężczyźni dziewczyny, co dla jej faceta było nie lada wyzwaniem, zwłaszcza, że nie stronił od zazdrości. Jack zupełnie inaczej wyobrażał sobie miasto dzieciństwa Marion. Zadziwiają go wielogodzinne rozmowy o seksie, pijani taksówkarze, matka ?zdzira? oraz ojciec ?artysta?.
To zupełnie inny obraz Paryża, znacznie odbiegający od stereotypowego. Ludzie pokazani tutaj są jako istoty frywolne, których życiem rządzi hedonizm. Nie mnie oceniać jak jest naprawdę, lecz wydaje mi się to trochę przerysowane.
Wydaje mi się, że niesłusznie polski dystrybutor kreuje ten film jako tępą komedię romantyczną, jako ?seks w wielkim mieście? oraz ?nie tylko dla lejdis?. W ten sposób może zniechęcić tych, którym film naprawdę mógłby się podobać. Rozumiem, że chce zaciągnąć do kin jak największe grono widzów, jednak nie jest to chyba dobry sposób.
Film ogląda się przyjemnie, jak zwykle świetna gra aktorska Julie Delpy, jej fani nie będą zawiedzeni. A jest przecież postrzegana jako jedna z najlepszych francuskich aktorek. Pasuje do roli idealnie. Podobnie Adam Goldberg w roli Jacka, do którego w pewnym momencie zaczynamy pałać współczuciem i włącza się nam empatia.
Jednocześnie należy zwrócić uwagę na piękne obrazy Paryża, nie tylko te oficjalne.
Warto obejrzeć. Na pewno nie pożałują Ci, którzy więcej poczytają na jego temat, niż Ci, którzy obejrzą tylko kinowy zwiastun. Jak zwykle, niewiele on ma wspólnego z zarysem filmu.

data premiery: 2008-05-30 (Polska) , 2007-02-10 (Świat)
reżyseria Julie Delpy, scenariusz Julie Delpy, zdjęcia Lubomir Bakchev, muzyka Julie Delpy
czas trwania: 96 dyst.: Kino Świat

W dolinie Elah (In the Valley of Elah) (2007)

[singlepic=160,320,240,,left] Przeamerykańska historia ojca szukającego przez ponad 2 godziny filmu mordercy swojego syna. Mike był żołnierzem i niedawno wrócił z misji w Iraku. Nie odezwał się jednak do rodziny, co sprawiło, że jego tata (Tommy Lee Jones) postanowił go odszukać.
Już w pierwszych minutach filmu dowiadujemy się, że policja znalazła jego ciało, a właściwie szczątki, nieopodal bazy wojskowej. I tu zaczyna się to ?I can?t believe it?. Otóż, informując Hanka Deerfielda o odnalezieniu jego syna, wojskowi mówią mu, że jeszcze nie wiadomo czy to naprawdę on (Jak można powiedzieć ojcu o śmierci swojego syna, zanim jest się na 100% pewnym, że ciało należy właśnie do niego?!). I nie dowiadujemy się tego przez bardzo długi czas! Nie rozumiem, może to jakiś filmowy błąd. Ale jak można nie wyjaśnić tożsamości zmarłego. Ale dobrze. Brniemy dalej. Ojciec zaczyna wtrącać się w sprawę, na co ma powszechną zgodę. Oczywiście, zawsze tak bywa w życiu? Że rodzice mogą przesłuchiwać na własną rękę świadków? albo bić ich? Henk współpracuje tutaj z Detektyw Emily Sanders (Charlize Theron), która jakby nigdy nic, nieznajomego zaprasza na kolację a następnie prosi, aby opowiadał bajki jej synowi. Jakież to amerykańskie! W tak zwanym między czasie matka Mike?a ciągle przebywa w domu i zdana jest na telefony męża w sprawie. Jest mu całkowicie podporządkowana.
Te właśnie wątki spowodowały, że film był bardzo niewiarygodny, a przez tę monotonię aż nudny.
Owszem, należy tutaj wymienić parę pozytywnych cech filmu ? obsada, oczywiście bardzo dobra ? Tommy Lee Jones, Charlize Theron, Susan Sarandon? aż miło się ogląda. Poza tym wizualnie również film prezentuje się świetnie, muzyka dobrze jest dobrana. Niestety na tym kończą się zalety. Sama tematyka. Typowe amerykańskie kino. Amerykańskie dziecko, wojna w Iraku.. Czy można było zrobić coś bardziej prawdopodobnego?
Na moją uwagę zwrócił jedynie wątek taki, że każdy w życiu potrzebuje pomocy, a jednocześnie każdy jest na podejmowanie jej głuchy. Pokazany tutaj jest obraz policji, która nie chcę zajmować się niczym więcej co należy do ich obowiązków, przez którą czasem dochodzi do tragedii. Sama sprawa morderstwa Mike?a ? którą początkowo bardzo chętnie oddają żandarmerii, korzystając z tego, że miejsce zgonu znajduje się nieopodal koszar. To mocny i dobitny, ale zarazem prawdziwy obraz społeczeństwa i władz, które mają przecież ratować ludzi. Ludzi, którzy niestety są bezsilni.
Innym jeszcze wątkiem jest stary glina na emeryturze. Właśnie ojciec Mike?a. to taka klasyczna opowieść o powrocie do przeszłości?
Niestety, moim zdaniem, Paul Haggis próbował w jednym filmie umieścić za dużo motywów jednocześnie, które niestety czasem zupełnie się nie splatają i towarzyszy im wiele niepowodzeń i niepotrzebnych scen. Autor Miasta Gniewu chyba trochę za bardzo przesadził.
Obejrzeć warto, ale polecam tylko tym zagorzałym fanom kina statycznej akcji?

produkcja: USA
gatunek: Dramat
data premiery: 2008-05-09 (Polska) , 2007-09-01 (Świat)
reżyseria Paul Haggis, scenariusz Paul Haggis, zdjęcia Roger Deakins, muzyka Mark Isham
od lat: 15
czas trwania: 121
dyst.: Monolith Plus