Coś za szybko, prawda? Też tak uważam. Ale co zrobić. Wstałam rano o 6 40. W miarę wyspana. Jeśli można być zestresowanym i wyspanym. Dzień zaczął się w porządku… aż do momentu, gdy nie okazało się, że mała Kasia ma 38 i pół stopnia gorączki… a mama na 11 była umówiona do fryzjera.
Więc zostałam sama z Kasią i Emily. Zoe na szczęście poszła do zerówki. Przyszły też dwie kobiety do sprzątania. Oh. Dzięki Ci Boże za nie! Kasia cały czas płakała, a Emily marudziła.. Eh. Naprawdę nie wiedziałam co zrobić! :/ Dobrze, że Tracy co jakiś czas grzecznie poprosiła Emily, żeby np coś zjadła, albo była ‘big silly girl’.
Chyba z 10 razy dzisiejszego dnia miałam łzy w oczach! Nie wiedziałam co zrobić. Wróciła Mama i zamiast ‘cieszę się, że zajęłaś się moimi dziećmi’ były same opieprze. O wszystko. O to nawet, że nie umyłam dwóch kubków, a nie miałam jak skoro cały dzień musiałam trzymać Kasię na rękach, bo zaczynała płakać za każdym razem jak próbowałam ją odłożyć. Nie dziwię się. Chora. Ale Mama nie chora.
To było straszne. Taka diametralna różnica! Wczoraj grzeczniutka, miła, a dziś? Potwór!
Nie napiszę już, że nawet nie poznałam jeszcze pana Taty.
Mam nadzieję, że jutro znów wszystko będzie w porządku. Nie mam zamiaru być wykorzystywana i opieprzana cały czas. Dobrze, że nie podpisałyśmy żadnej umowy.
Jestem smutna. Naprawdę.
Własnie policzyłam, że jeśli moje dni będą wszystkie wyglądały tak jak dziś – czyli od 6 30 do 19 30 bez przerwy na cokolwiek… to wyjdzie mi 90 godzin pracy tygodniowo… Miło, prawda?
Jeśli to czytasz. Skomentuj. Niech wiem, że warto pisać
wpałam rzez przypadek na bloga, nie zczytując wszystkich kategorii i archiwó patrze na to co dzis jest…po pierwsze:warto pisac, wiedz:) po drugie, pokaz jak sie wychowuje dzieci w Polsce:)i jak sie wychowuje rodziców!:) a kubki kupuij plastikowe, i do kosz apotem:) Madziu, zycze ci powodzenia, gdziekolwiek jestes.. ja od Angli jade za 2 dni..causki i take care( of children too:P) ewrytynk łil bi fajn!!! bi sior!greetings from Poland
pajac ze mnie, jestes w Anglii:)przecież, heheh, juz wiem..:)pozdro
Dzięki Berka. Pocieszające
To w takim razie Ty też się trzymaj
każdy ma swoje dobre i złe dni.
pisz, warto. dla siebie głównie.
pozdrawiam!