Podatki, księgowa i inne takie

Posted by in Biznes/Firma

Jak co miesiąc, gdy księgowa poprosi o faktury, nóż mi się w kieszeni otwiera (ponad tysiak miesięcznie zusów nie ułatwia tego zadania). Tak było i dziś, gdy musiałam się uporać ze stertą faktur, zusów, srusów i potwierdzeń (de facto po cholerę, musimy drukować te potwierdzenia?). Kiedyś mieściło mi się to w koszulce, teraz muszę zakładać teczkę (już się kiedyś żaliłam Wam na Facebooku i cudownie się ze mną solidaryzowaliście). OK, wiem, sama jestem sobie winna, przecież mogłabym to wszystko robić na bieżąco. Ale jak już cierpieć, to raz w miesiącu.

Kraj nam nie ułatwia. I dlatego właśnie powinniśmy my, właściciele jednoosobowych działalności gospodarczych, mieć księgową (no, może być księgowy, żeby nie było). Nawet jak uważamy, że sami jesteśmy w stanie się z tym bałaganem uporać i zgrabnie prowadzić sobie księgę przychodów i rozchodów.

Kiedyś ktoś mądry powiedział „Księgowa powinna być Twoją najlepszą przyjaciółką, powinnaś się jej ufać bezgranicznie„. I zgodziłam się z tym. Ale ja swojej księgowej wcale bezgranicznie nie ufam. Już parę razy zdarzyły się przypadły. Np. to, że na ostatni moment, przed sprzedażą samochodu, księgowa namówiła mnie, żebym jednak przeszła na kilometrówkę, bo jako osoba prywatna łatwiej będzie mi zaksięgować sprzedaż. I nawet zadeklarowała się, że mi tę kilometrówkę zrobi, no bo w końcu ona wyszła z inicjatywą. Pomyślałam bezmyślnie – czemu nie! No i tak się stało. A teraz właśnie sobie swoją KPiR przeglądam i widzę, że mój wóz ma całą kilometrówkę zapisaną jako samochód z pojemnością mniejszą  niż 900 m3. A ma 1,2.

I się zacznie. Już to widzę. Czy ktoś wie, co mi za to grozi? Czynny żal wystarczy? Naprawdę ostatnie, co chciałabym przechodzić, to mieć na pieńku z urzędem skarbowym. Cholera, staram się, grzecznie, co miesiąc płacę im haracz. A teraz, pierwsze o czym myślę, to o zmianie księgowej. Może kogoś we Wrocławiu polecicie?

A czy Wy jesteście zadowoleni ze swoich księgowych? Bo przyznam, że jakoś te taks kery nie przekonują.

fot. http://www.flickr.com/photos/quikbeam/4113929123/