Księżniczki (Princesas) (2005)

[singlepic=103,320,240,,left]
Jest to bardzo mocna historia poruszająca jakże delikatny temat – prostytucji. Akcja dzieje się w Hiszpanii, gdzie ten sposób zarabiania na życie jest legalny.

Rodowite hiszpanki są zbulwersowane, ponieważ nadeszła pora ogromnych napływów ‘konkurentek’ z Ameryki Południowej. Jest to dla nich tym gorsze, że te potrafią brać 20 euro za ‘numerek’ lub 10 za ‘robótki ręczne’, co dla nich jest nie do pomyślenia (W sumie nie tylko dla nich, jak padła ta kwota, to całe kino było oburzone). Dziewczyny z Madrytu starają się za wszelką cenę pozbyć latynoamerykanek, ponieważ wiedzie się im coraz gorzej finansowo.
Wykorzystują do tego różne sposoby. Na przykład siedzą w swoim miejscu pogaduszek – w zakładzie fryzjerskim koleżanek – i dzwonią na policję, mówiąc, że ktoś się bije.
Tak można zarysować sytuację czasoprzestrzenną w filmie. Jednak jest to tylko tło.

Tak naprawdę dramat ten jest o dwóch kobietach. Jedna to hiszpanka – Caye (jej rolę gra Candela Pena, której rewelacyjnie się udało wejść w rolę prostytutki). Druga to własnie konkurencja – kobieta cudzoziemka – Dziewczyna, która przyjechała z Dominikany – Zulema (Micaela Nevárez – piękność, nie można się dziwić, że wszyscy mieli do niej słabość).

Dziewczyny poznają się przypadkowo. Jedna podbiera klienta drugiej. Następnie okazuje się, że mieszkają w jednym bloku. I tutaj co jest szokujące. Zulema mieszka ‘na pół’ z inną rodziną. Ona od 8 do 20, a oni na noc. Sytuacja ta pokazuje nam jak trudno wiązała koniec z końcem.
Pewnego razu została pobita, Caye przybiegła z pomocą i od tej pory były nierozłączne. Wraz z kwitnięciem ich przyjaźni poznajemy ich ciche i nieśmiałe marzenia oraz kłopoty. Dziewczyny te w głębi duszy nienawidzą swojej pracy, obie traktują ją przejściowo. Caye zbiera na operację powiększenia piersi, a Zulema na ściągnięcie swego synka do siebie. Tak jak wszystkie młode kobiety, marzą o szaleńczej miłości. Spotykają się z róznymi facetami, jednak niestety z żadnymi się nie udaje.

Jeśli mowa o ilości wątków. Jest ich kilka, jednak tylko jeden przewodni – przyjaźń.
Jest również kobieta w średnim wieku, która cały czas chwali się, że sypia z ministrami… no i osiąga sukces. Jako jedna z niewielu udowadnia, że się da.
Poznajemy także rodzinę Caye. Oni nic nie wiedzą o jej życiu. Spotykają się co tydzień na obiad i rozmawiają właściwie o niczym. Słabodopracowanym wątkiem filmu jest matka Caye.. Kobieta, której mąż zmarł trzy lata temu – a ta ciągle myśli, że on wróci.

Na szczególną uwagę zasługuje w filmie muzyka, którą wykonuje Manu Chao. Pewnie wszyscy o nim słyszeli. Muzyka ta idealnie odzwierciedla wewnętrzne przemyślenia bohaterów oraz wprowadza w klimat.

Ten film nie jest tylko smutnym dramatem o horrorze prostytutek. Ten własnie jest inny. Niby tematyka mocna, dołująca, a ja wyszłam z kina z uśmiechem na twarzy. Ponieważ przesłanie tego filmu było nadwyraz pozytywne! Mamy do czynienia zarówno ze smutnymi i brutalnymi scenami, jak i naprawdę śmiesznymi gagami.
Na koniec dowiadujemy się, że dziewczyny potrafią dbać o swoje i osiągnąć to co chcą, mimo iż częściej mają pod górkę niż z.

Polecam serdecznie, ponieważ w końcu zrobiono film o prostytutkach, który nie byłby pretensjonalny. Który byłby oryginalny i pozbawiony wulgarności.

produkcja: Hiszpania , Meksyk
gatunek: Dramat
data premiery: 2007-12-21 (Polska) , 2005-09-02 (Świat)
reżyseria Fernando León de Aranoa, scenariusz Fernando León de Aranoa, zdjęcia Ramiro Civita
czas trwania: 113 minut
dystrybutor: Vivarto

Autor: Magdalena Bród

The L Word (od 2004)

[singlepic=126,320,240,,left]

Serial ciągle małopopularny w Polsce. Być może dlatego, że Polacy dalej jednak są homofobami (nie ja, generalizuję po prostu).
Opowiada historię kilku młodych lesbijek. Ich codzienne życie, radości, problemy, rozterki.
Poznajemy niezależne kobiety, a z biegiem czasu przeżywamy ich sukcesy i niepowodzenia. Zyskujemy swoje faworytki.
Są to normalne kobiety, które mają takie same problemy jak heteroseksualni ludzie… Być może właśnie dlatego tak wciąga.
Sama się ‘wkręciłam‘. Stwierdziłam - a co mi tam, obejrzę sobie odcinek pilotażowy. No i zaczęło się. Sezon pierwszy, drugi, trzeci, czwarty… A teraz jeszcze piąty.
Podobno wiele dziewczyn odmiennej orientacji seksualnej oglada ten film ściągając go z Internetu. Jest emitowany w wielu krajach, np. Niemczech, Korei Południowej, na Filipinach, w Izraelu i na Litwie. A w Polsce? Myślę, że nasz kraj nie jest jeszcze na to przygotowany.
A w serial można się tak bardzo ‘wkręcić’, że spędza się cały dzień przed komputerem, ogladając odcinek po odcinku.
Może jeszcze kilka słów o głównych bohaterkach serialu. Shane McCutcheon jest jedną z głównych bohaterek. Wyróżnia ją frywolny styl życia: bez rodziny, bez oporów, bez zobowiązań. To postać mroczna, seksowna i uwielbiana.
Słynna amerykańska aktorka Rosanna Arquette gra rolę Cherie Jaffe, żony bogatego męża, matki nastoletniej dziewczyny „z problemami’. Bohaterka ucieleśnia kondycję zachodniej kultury, którą francuski filozof Jean Baudrillard nazwał stanem ‘po orgii’ - wącha kokainę ze srebrnej tacki w letnim domu w Bel Air i romansuje ze swoją 25-letnią fryzjerką. Inne sławne nazwiska występujące w serialu to m.in.: Jennifer Beals (‘Cztery pokoje’), Pam Grier (‘Jackie Brown’), Eric Roberts (‘Uciekający pociąg’) i Julian Sands (‘Nagi lunch’). W czwartej serii do obsady dołącza amerykańska głuchoniema aktorka Marlee Matlin, laureatka Złotego Globu za rolę w filmie ‘Dzieci gorszego Boga‘. Pojawia się też kreowana przez Cybill Shepherd (‘Taksówkarz’) postać Phyllis Kroll, szefowej wydziału sztuki na Uniwersytecie Kalifornijskim, która po 30 latach małżeństwa zdaje sobie sprawę, że przez całe życie była lesbijką.

Polecam serdecznie szczególnie kobietom. Oczywiście każdej orientacji. To nie ma znaczenia. Podczas oglądania nie mysli się zupełnie o tym, że są to lesbijki, a po prostu zwykłe związki.
Mężczyznom chyba nie trzeba nawet polecać :P

produkcja: Kanada , USA
gatunek: Dramat , Obyczajowy , Romans

Autor: Magdalena Bród