Podatki, księgowa i inne takie

Posted by in Biznes/Firma

Jak co miesiąc, gdy księgowa poprosi o faktury, nóż mi się w kieszeni otwiera (ponad tysiak miesięcznie zusów nie ułatwia tego zadania). Tak było i dziś, gdy musiałam się uporać ze stertą faktur, zusów, srusów i potwierdzeń (de facto po cholerę, musimy drukować te potwierdzenia?). Kiedyś mieściło mi się to w koszulce, teraz muszę zakładać teczkę (już się kiedyś żaliłam Wam na Facebooku i cudownie się ze mną solidaryzowaliście). OK, wiem, sama jestem sobie winna, przecież mogłabym to wszystko robić na bieżąco. Ale jak już cierpieć, to raz w miesiącu.